Teściowa ma psa, dokładniej Yorka. Mówimy tu o
jakiś trzech kilogramach niepohamowanej furii. Owa bestia z piekła rodem zwie
się Kuba.
Kubuś od pierwszego spotkania wziął Młodą w swoją obronę. Jest jej dzielnym
rycerzem. Przy nim krzywda jej się stać nie może.
Niedawno miała miejsce taka sytuacja. Młoda na pełnej prędkości, ściana nie
zeszła jej z drogi dostatecznie szybko, bum i płacz.
Teściowej, jak chyba każdej babci na świecie, serce
krwawi na odgłos płaczu jej najukochańszej wnusi. Zaraz na ręce porwała,
tuli,całuje, ból ukoić próbuje.
Kuba całej tej scenie przyglądał się z zimnym opanowaniem, natomiast teraz
zobaczył swoją małą księżniczkę na rękach swojej pani, płaczącą, taką
zagrożoną.
Kuba to wojownik, nie kalkuluje, działa.
Ujebał teściową w kostkę.
Kocham tego psa <3
 |
| foto od: http://lets-have-a-beer.com/2014/06/the-best-and-worst-of-dog-hybrids/ |
autor: Tata Anonim